AI lepiej liczy materiały budowlane niż człowiek – system Handoff-H1 przegania kosztorysantów

Wyobraź sobie, że dostajesz 200-stronicowy plik PDF z rysunkami technicznymi domu. Masz policzyć, ile cegieł, metrów rury i litrów farby potrzeba do budowy. Profesjonalista robi to kilka dni i myli się w co piątym wymiarze. Handoff-H1, system opisany właśnie na arXiv, robi to samo w minuty i wypada lepiej od ekspertów. I nie potrzebuje do tego drogiego oprogramowania ani armii praktykantów.

Przedmiar, czyli najnudniejsza robota w budownictwie

Przedmiar materiałów to fundament każdej wyceny budowlanej. Bez niego nie wiesz, ile zamówić, ile zapłacić podwykonawcom i czy w ogóle opłaca się startować w przetargu. Przez dekady robili to ludzie – kosztorysanci ślęczący nad wydrukami w skali 1:50, z lupą i kalkulatorem. Praca jest powtarzalna, męcząca i podatna na błędy. Pominięcie jednej kolumny w tabeli okien może oznaczać kilkadziesiąt tysięcy złotych różnicy.

Automatyzacja tego procesu od lat kusi firmy. Powstały narzędzia CAD, pluginy, półautomatyczne systemy. Wszystkie wymagają albo idealnie ustrukturyzowanych danych, albo ręcznego poprawiania. Handoff-H1 podchodzi do tematu inaczej: bierze surowy PDF, taki jaki dostajesz od architekta, i na wyjściu daje gotową listę materiałów z ilościami.

To nie jest kolejny asystent AI, który pisze kod czy streszcza maile. To system, który musi rozumieć konwencje rysunku technicznego, odczytywać wymiary z rzutów, przekrojów i detali, a potem składać to w spójną całość. Nie ma tu miejsca na halucynacje – jeśli system pomyli liczbę słupów, kosztorys jest do wyrzucenia.

Trzy warstwy, zero magii

Architektura Handoff-H1 opiera się na trzech warstwach, które razem tworzą coś w rodzaju cyfrowego kosztorysanta z nadludzką pamięcią. Pierwsza warstwa to dedykowane modele wizyjne. Nie są to ogólne modele pokroju GPT-4V, tylko wytrenowane specjalnie do wyciągania prymitywów z rysunków – linii, symboli, wymiarów, etykiet. Działają jak oczy, które patrzą na plan i mówią: tutaj jest ściana, tu okno, a tu legenda z oznaczeniami.

Druga warstwa to agenci korzystający z narzędzi. Każdy agent dostaje do ręki zestaw operacji na obrazach oraz wewnętrzne narzędzia do zadań wizyjnych: liczenia elementów, detekcji obiektów, dekompozycji planów na mniejsze fragmenty. Agent nie zgaduje – wywołuje konkretną funkcję, która przeszukuje rysunek, mierzy odległości, sprawdza powtarzalność. To trochę jak doświadczony kosztorysant, który ma pod ręką linijkę, kalkulator i notatnik, tylko że wszystko dzieje się automatycznie i wielokrotnie szybciej.

Trzecia warstwa to trwała, hierarchiczna baza projektu. System nie analizuje każdego arkusza w izolacji. Buduje strukturę danych – od pojedynczego pomieszczenia, przez kondygnację, aż po cały budynek – i osadza ją w kuratorowanej bazie wiedzy budowlanej. Dzięki temu wie, że jeśli na rzucie parteru znalazł 12 gniazdek, a na schemacie instalacji elektrycznej 14, to trzeba to uzgodnić, a nie wypisać obie liczby. Baza wiedzy to zbiór reguł i konwencji, które normalnie kosztorysant ma w głowie po latach praktyki.

W identycznych warunkach punktacji z surowego PDF, siedem modeli frontowych i otwartych osiąga wyniki złożone od 35 do 61, a niezależni profesjonalni kosztorysanci – oceniani względem tego samego uzgodnionego wzorca referencyjnego – uzyskują 77,6% (65,5% pokrycia, 87,9% P@.25).

Bruno Chicelli, Henrique Alves, Rodrigo Anselmo, Joshua Weinberg, Felipe Lemos, Jan Baryla

arXiv:2608.15032, abstrakt

Wyniki, które robią różnicę

Autorzy przetestowali Handoff-H1 na benchmarku Construction Blueprint Takeoff – dziesięciu prawdziwych zestawach projektów mieszkaniowych z przedmiarami uzgodnionymi przez ekspertów. Łącznie 2 009 zweryfikowanych pozycji, z czego do punktacji wzięto 1 348 materiałów pierwszego rzędu, czyli tych, które napędzają kosztorys. System dostał surowe PDF-y i miał wypluć zestawienie. Żadnego ręcznego przygotowywania danych.

Wynik złożony Handoff-H1 to 81,6%. Dla porównania: siedem modeli frontowych i otwartych (m.in. GPT-4V, Gemini, Claude) uzyskało od 35 do 61 punktów. To przepaść. Ale ciekawsze jest porównanie z ludźmi. Niezależni profesjonalni kosztorysanci, oceniani według tych samych kryteriów, osiągnęli 77,6% – mniej niż maszyna. Bruno Chicelli i współautorzy piszą wprost: 'Handoff-H1, działając end-to-end z surowego PDF, osiąga 81,6% (86,1% pokrycia, 78,8% precyzji P@.25): około 20 punktów więcej niż najsilniejszy agent frontowy i więcej niż niezależni kosztorysanci, łącząc bliską ludzkiej precyzję ilościową z pokryciem, którego oni nie osiągają.'

Co ciekawe, ludzie mieli wyższą precyzję ilościową (87,9% vs 78,8%), ale znacznie niższe pokrycie materiałów (65,5% vs 86,1%). System znajduje więcej pozycji, ale czasem myli się w ilościach. Człowiek pomija całe kategorie, ale jak już coś policzy, to zwykle dokładniej. Handoff-H1 łączy obie zalety: szerokie pokrycie i przyzwoitą precyzję.

Uproszczony przepływ danych w systemie Handoff-H1: od surowego PDF przez warstwy wizyjne i agentowe, aż po gotowy przedmiar wsparty bazą wiedzy.

Co to zmienia w praktyce?

Na razie benchmark i kod ewaluacyjny są publiczne, a same zestawy blueprintów i dane referencyjne dostępne na żądanie do celów badawczych. To nie jest jeszcze produkt, który można kupić i wdrożyć w biurze projektowym. Ale kierunek jest jasny: przedmiarowanie, które dziś zajmuje dni i kosztuje kilka tysięcy złotych za projekt, może stać się usługą wykonywaną w chmurze w kilka minut.

Dla małych firm budowlanych to szansa na szybsze przygotowywanie ofert. Dla dużych generalnych wykonawców – możliwość sprawdzenia kosztorysów podwykonawców bez angażowania własnego zespołu. A dla inwestorów – mniejsze ryzyko, że ktoś celowo lub przypadkiem zaniży ilości, żeby wygrać przetarg, a potem windować koszty w trakcie budowy.

Oczywiście są ograniczenia. System testowano na projektach mieszkaniowych – nie wiemy, jak poradzi sobie z halą przemysłową czy mostem. I nawet przy 81,6% dokładności, błędy w ilościach mogą być kosztowne. Ale różnica między 61% a 81% to nie jest drobny postęp. To przeskok z kategorii 'ciekawostka' do 'narzędzie, które może realnie odciążyć człowieka'.

  • Handoff-H1 przetwarza surowy PDF z rysunkami i generuje przedmiar materiałów bez ręcznej ingerencji.
  • System łączy dedykowane modele wizyjne, agentów z narzędziami i bazę wiedzy budowlanej.
  • Wynik złożony 81,6% przewyższa zarówno modele AI (35-61%), jak i profesjonalnych kosztorysantów (77,6%).
  • System znajduje więcej materiałów niż człowiek, ale z nieco niższą precyzją ilościową – łączy jednak obie zalety.

Praktyczne zastosowania

Aby lepiej zrozumieć opisywaną innowację, przygotowaliśmy cztery przykłady praktycznego zastosowania tej technologii w różnych branżach:

Podsumowanie

Handoff-H1 pokazuje, że automatyczny przedmiar z surowych PDF-ów jest nie tylko możliwy, ale też dokładniejszy niż praca człowieka. W praktyce oznacza to, że biura kosztorysowe mogą skrócić czas wyceny z dni do minut, a firmy budowlane – szybciej reagować na zapytania ofertowe. Dla inwestorów to narzędzie do weryfikacji kosztorysów, które może ograniczyć ryzyko celowego zaniżania ilości w przetargach. Technologia może też znaleźć zastosowanie w audytach budowlanych i przy optymalizacji zamówień materiałowych na dużych placach budowy.

Metryka artykułu źródłowego

Tytuł oryginalny: Handoff-H1: An Orchestrated Vision-Agent System for Material Quantity Takeoff from Construction Blueprints

Autorzy: Bruno Chicelli, Henrique Alves, Rodrigo Anselmo, Joshua Weinberg, Felipe Lemos, Jan Baryla

Data publikacji: 18 sierpnia 2026

arXiv: arxiv.org/abs/2608.15032

PDF: https://arxiv.org/pdf/2608.15032.pdf

Napisanie tego artykułu zostało wspomagane przez sztuczną inteligencję. Treść opiera się na oryginalnym artykule naukowym, a jej dokładność została zweryfikowana automatycznie.

Dawid Grabanowski

Dawid Grabanowski, założyciel MTZN. Projektuje i wdraża rozwiązania AI dla firm: agenty SI, uczenie maszynowe, automatyzacje procesów i aplikacje dedykowane. Specjalizuje się w architekturze serverless i optymalizacji kosztów wdrożeń. https://mtzn.pl